Poranek wita nas chłodem i delikatną mżawką. Po raz pierwszy na tym wyjeździe wskakuję w kurtkę. Opuszczając Mertolę kierujemy się jeszcze dalej na wschód, w zasadzie prawie do samej granicy z sąsiadującą Hiszpanią, by odwiedzić miejsce dość nietypowe, a mianowicie pozostałości po niefunkcjonującej już kopalni złóż mineralnych São Domingos.

Jej historia sięga jeszcze czasów rzymskich, kiedy to wspomniani Rzymianie poszukiwali tutaj złota i srebra. Po ich odejściu dopiero w 1855 roku wraz ze wzrostem zapotrzebowania na miedź kopalnia wznowiła swoją działalność. Do momentu zamknięcia kopalni, czyli 1966 roku wydobyto tu około 25 megaton surowców. Dziś kopalnia pozostaje już jedynie atrakcją turystyczną, a główna siedziba kopalni przekształcona została na hotel. Znajdziemy tu też małe muzeum przedstawiające historię kopalni. Padający rzęsiście deszcz nie zachęca do dłuższego zwiedzania. Tym samym po krótkiej wizycie ruszamy w dalszą drogę kierując się na północ do Serpy.

Minas de São Domingos

Siedząc przy kawie, można zagłębić się w historię miejsca. Jego początki sięgają czasów starożytnych, kiedy to znajdowała się tu rzymska osada. W późniejszym czasie została ona podbita i zajęta przez Maurów, którzy wznieśli tu jedną ze swoich twierdz. W czasie rekonkwisty warownia została podbita i zajęta przez chrześcijańskie wojska Alfonsa I Zdobywcy. Niespełna wiek później w czasach panowania króla Dionizego dawna mauretańska twierdza przekształcona została w okazały zamek, a całe miasto otoczone zostało pierścieniem murów obronnych. Jednym z najokazalszych zabytków miasta są górujące nad okolicą majestatyczne ruiny średniowiecznego zamku. Warownia ta wzniesiona została w XIII wieku i przez stulecia stanowiła ważny element portugalskich umocnień granicznych. Ostatecznie twierdza została zniszczona w czasie wojny o sukcesję hiszpańską jaka toczona była na początku XVIII wieku. Innym ciekawym zabytkiem Serpy jest monumentalny akwedukt, który wzniesiony został jeszcze w XI wieku w czasach panowania Maurów na Półwyspie Iberyjskim. Jego charakterystycznym elementem jest koło wodne, które spotkać można jedynie przy akweduktach w dawnych arabskich miastach. Pozostałe ważne zabytki miasta to kościół Najświętszej Marii Panny, Wieża Zegarowa, budynek ratusza miejskiego, dawna brama miejska z dwoma basztami, XV-wieczny kościół Convento de Santo António, pustelnia św. Luizy oraz Muzeum Zegarków.

Serpa
Akwedukt w Serpie

Co ciekawe okolice Serpy należą do najbardziej nasłonecznionych regionów Europy, co wykorzystane zostało przez Portugalczyków, którzy wybudowali tu jedną z największych na świecie elektrowni słonecznych. Panele słoneczne rozlokowane zostały na południowych stokach otaczających miasto wzgórz.

Z Serpy udajemy się do Moury. Jednym z ciekawszych zabytków jest usytuowany w północnej części miasta okazały średniowieczny zamek. Jak łatwo zauważyć trasa którą podążamy jest swoistym szlakiem zamkowym. Warownia ta wzniesiona została w drugiej połowie XIII wieku na pozostałościach zniszczonej w czasie rekonkwisty mauretańskiej twierdzy. Głównym inicjatorem budowy zamku był ówczesny król Portugalii Dionizy I zwany Rolnikiem. Na przestrzeni wieków twierdza było wielokrotnie powiększana i rozbudowywana. Ostatnia większa przebudowa miała miejsce w drugiej połowie XVII wieku w czasie wojny hiszpańsko-portugalskiej. Ostatecznie zamek został zniszczony na początku XVIII wieku w czasie wojny o sukcesję hiszpańską. Z tej niegdyś potężnej warowni do czasów obecnych zachowała się masywna kwadratowa wieża oraz pozostałości murów obronnych. Obecnie częściowo odrestaurowane ruiny udostępnione są dla zwiedzających. Z murów twierdzy rozpościera się przepiękna panorama miasta i okolicy. Odwiedzając Mourę warto także przespacerować się po starym mieście i obejrzeć kilka ciekawych zabytków. Najważniejsze z nich to XVI-wieczny kościół św. Jana Chrzciciela, klasztor św. Franciszka, zbudowany na przełomie XVI i XVII wieku kościół parafialny, kościół św. Augustynaoraz dawna mauretańska dzielnica – Poço Árabe.

Zamek w Moura

Według jednej z miejscowych legend nazwa miasta pochodzi z czasów rekonkwisty, kiedy chrześcijanie przejmowali je z rąk Maurów. Wtedy to pewna mauretańska dziewczyna, Moura Salúquia wiedząc, że podbijający miasto chrześcijanie zabijają jej ukochanego, z rozpaczy rzuciła się z zamkowej wieży. Na pamiątkę tego romantycznego wydarzenia miasto po dziś dzień nosi jej imię.

Kolejna miejscowość na roboczo nazwanym szlaku zamków to Mourão. Położona na granicy dwóch dystryków Evory i Bejy miejscowość również słynie z wznoszącego się ku górze zamku. Niewiele wiadomo o wczesnym zajęciu tego miejsca. W trakcie chrześcijańskiego podboju Półwyspu Iberyjskiego okolice zamku były areną kilku starć między muzułmanami a chrześcijanami. Zamek został zbudowany w średniowieczu, z połączenia kamienia łupkowego, marmuru i granitu. Wzmacnia go sześć czworobocznych wież. Wrota i wieże inspirowane są architekturą gotycką. Wewnątrz murów zachowały się pozostałości Casa da Guarda i starego ratusza. W dobrym stanie zamek jest obecnie atrakcją turystyczną udostępnioną do zwiedzania.

Zamek w Mourão

Monsaraz to niewielkie miasteczko we wschodniej Portugalii, położone na malowniczym wysokim wzgórzu nad rzeką Gwadianą w bezpośrednim sąsiedztwie hiszpańskiej granicy. Z uwagi na swój kształt i położenie nazywane bywa przez miejscowych często także Orlim Gniazdem – Ninho das Águias. Początki miasta sięgają zamierzchłych czasów starożytnych, kiedy to strategiczne wzgórze zasiedlone było przez okoliczne plemiona. Na początku VIII wieku osada wraz z okolicznymi trenami dostała się we władanie Maurów. Pod ich panowaniem miasto pozostawało do 1167 roku, kiedy to podbite i zajęte zostało (podobnie jak Évora) przez chrześcijańskie wojska Geralda Nieustraszonego. Na początku XIV wieku w czasach panowania Dionizego I rozpoczęto tu budowę zamku, którego zadaniem miała być ochrona miasta oraz kontrola przygranicznych terenów. Do czasów obecnych w Monsaraz praktycznie w całości zachowały się otaczające je potężne mury obronne z kilkoma bramami wejściowymi. Warownia ta posiada typowe dla regionu charakterystyczne baszty połączone ze sobą dookolnymi murami. Jego dziedziniec obecnie przekształcony został w arenę walki byków. Odwiedzając Monsaraz warto także zobaczyć XVI-wieczny kościół parafialny, XVIII-wieczny pręgierz oraz kościół Miłosierdzia.

Monsaraz

Mimo niebywałego piękna jakim charakteryzuje się Monsaraz – odrestaurowane elewacje budynków, zadbane chodniki i zdumiewające położenie miasteczka, jest to pułapka turystyczna na miarę Marvão mająca niewiele wspólnego z autentyczną Portugalią. Cieszy zatem fakt, że jesteśmy tu tylko przejazdem.

Kończąc dzień, zjeżdżamy do agroturystyki położonej w Reguengoz de Monsaraz regionu słynącego z dużej dostępności obiektów agroturystycznych.